Strobing make-up czyli konturowanie przez rozświetlanie

Strobing  make-up czyli konturowanie przez rozświetlanie to nowy trend w makijażu. Jest łatwiejszy niż tradycyjne konturowanie i trwa krócej. Do tego efekt jest świeży i naturalny.

Do tej pory konturowaliśmy twarz pudrami lub korektorami. Warstwa korektora, a następnie pudrów nie wyglądała do końca naturalnie. Dodatkowo technika jest dość trudna i bardzo czasochłonna. Pewnie dlatego z tak entuzjastycznym przyjęciem spotkał się strobing make-up czyli konturowanie przez rozświetlanie. Jest przeciwieństwem konturowania podkładami na wzór Kim Kardashian.

Zanim zaczniesz wykonywać makijaż techniką strobing make-up przyjrzyj się swojej twarzy. W którym miejscu naturalnie odbija się światło? Są to kości policzkowe, koniec nosa, punkt między brwiami, rynienka podnosowa zwana też łukiem Kupidyna, podbródek. Chcąc wzmocnić efekt nałóż na te obszary bazę rozświetlającą. Może być nawet z drobinkami. Delikatniejszy efekt daje taka, która działa na zasadzie odbijania światła jak np. NYX HD Studio Photogenic. Na tak przygotowaną twarz nakładamy podkład, a następnie odrobinę sypkiego pudru.

W różnych źródłach znajdziecie informację, że fluid dla wzmocnienia efektu powinien być rozświetlający. Byłabym ostrożna z tym przy cerze mieszanej w kierunku tłustej. Efekt może przerosnąć oczekiwania i twarz po prostu będzie się po całości świecić.

Kropką nad „i” w strobingu jest zastosowanie w dużej ilości rozświetlacza w kamieniu lub pudrze na obszary, w których wcześniej nałożyliśmy bazę rozświetlającą. Na koniec wytuszuj rzęsy, podkreśl brwi i użyj błyszczyka.

Techniką strobing make-up nie tylko wykonturujesz twarz. Makijaż będzie świeży, dziewczęcy i odejmie lat. Upora się ze zmęczeniem widocznym na twarzy. Mało kto wie, że rozświetlanie sprawia, iż zmarszczki stają się praktycznie niewidoczne. To jak? Próbujecie wykonać strobing make-up?